Fakty

„Świadomie w niego wjechał”. Sprawca szaleńczego rajdu z zarzutem zabójstwa

Prokuratorzy zafundowali zarzuty 36-latkowi, który w poniedziałek najeżdżał pieszych i unicestwiał samochody a także – jak uzgodnili wywiadowcy – naumyślnie wjechał w panka przechodzącego poprzez przejście dla pieszych. Przejechany 59-latek zginął na miejscu. Mężczyzna jest nieprawny o zabójstwo, uszkodzenie sześciu wozów i wykroczenie nietykalności indywidualnej pięciu osób.

Krymskie złoto ma wrócić na Ukrainę. Rosji się to nie spodoba

Nieoceniona kolekcja złotych tworów z Krymu, które podczas, gdy Rosja poszerzyła ten półwysep, były wydzierżawione holenderskiemu muzeum, musi powrócić na Ukrainę – policzył w środę holenderski trybunał. Agencja Reutera uwidocznia, że wyrok wpędzi prawdopodobnie niezadowolenie Rosji.

Książę Dubaju stał się królem internetu

Hamdan bin Mohammed Al Maktoum, królewicz Dubaju stał się internetowym celebrytą. Jego konto na Instagramie monitoruje z okładem 4 mln eksploatatorów. Członek rodziny królewskiej Przyłączonych Emiratów Arabskich zachowuje się wręcz jak Justin Bieber. Kim on jest? Jak jego dochowanie wyliczyć poprzez pryzmat kultury? W „Otwarciu dnia” analizowała to Katarzyna Górak-Sosnowska, belfer Sgh oraz ekspertka ds. islamu i Bliskiego Wschodu.

Maren Ade dla tvn24.pl: „Chciałam zrobić film o poczuciu humoru”

Wielokrotnie zapytywano mnie czy film oddaje niemiecki humor. Mam na myśli, iż to poczucie humoru jest moje, mojej rodziny. Swoją drogą, każdy naród sądzi, iż jego własny humor jest najkomiczniejszy, może wskutek tego jest coś w filmiku, co śmieszy przede wszystkim Niemców – stwierdziła Maren Ade, reżyserka i scenarzystka „Toni Erdmann” w obradzie z tvn24.pl. Filmik jest przykładowym z tegorocznych faworytów do najważniejszych nagród filmowych globu w bliźnich tygodniach. Zdobył na pewno pięć statuetek w trakcie sobotniego podarowania Europejskich Nagród Filmowych.

„Serduszka biją”, mówiła lekarka. Po „cesarce” okazało się, że jeden z synów nie żył od tygodni

„Serduszko wspaniale bije” – mówili łapiduchy, chociaż Antoś naprawdę nie żył. „Ciąża ewoluuje się dobrze” – uzupełniali, chociaż martwy zarodek z każdym dniem mógł „zatruwać” ciało ojczulka bliźniaka. – Poprzez błędy konowałów posiałam chłopczynę, a drugi zgubił możliwości na normalne życie – hałasy 31-letnia Aleksandra z Łodzi. Śledztwo w tej kwestii prowadzi prokuratura.